Anna and Angel
Anna_S, czyli jak poznałam mojego Anioła
wtorek, 17 stycznia 2012
3 lata
Sprawdziłam dziś na Chomiku, że 16 stycznia 2009 roku założyłam tam konto. Jak dobrze pamiętam to po to, aby ściągnąć pierwszą cześć Zmierzchu i przeczytać... pamiętam przeczyłam jakieś 50 stron i nie mogłam się oderwać, choć trzeba było iść spać, bo następny dzień był poniedziałkiem :)
wtorek, 10 stycznia 2012
Chce coś od Ewy Saj...
Piękne, nietuzinkowe medaliony i pierścionki.... i kolczyki
http://www.ewasaj.com/index.php?page=
poniedziałek, 9 stycznia 2012
But I'm a Supergirl and Supergirls don't cry. Supergirls just fly.
Znalazłam dokument ze starymi opisami na GG... teraz rzadko kiedy wchodzę na GG, a w LO nie był dnia, żebym nie przesiedział kilku godzin ;)
Nie wiem co jest, czuje jakiś ogromny niepokój, niezwiązany z wyjazdem, ani nauką, ale jakoś tak wszem ogarniający mnie niepokój. Coś jest nie tak, najchętniej bym się położyła i płakała. Czuje jak wszystko we nie się rusza, jakbym miała zaraz wyrzucić z siebie zawartość żołądka.
Jestem jakaś taka rozedrgana, nie wiem co się dzieje... i jakoś nie mam ochoty alby się zebrać w garść.
Jestem jakaś taka rozedrgana, nie wiem co się dzieje... i jakoś nie mam ochoty alby się zebrać w garść.
niedziela, 8 stycznia 2012
Wspomnienia..
Mam czasami takie wspomnienia.
Pamiętam jak wracałam po jakimś spotkaniu z koleżankami do domu autobusem, jechała też nim moja siostra, która akurat wracała z uczelni.
Przedstawiłam koleżankom, czekającym ze mną na przystanku, moją siostrę. I gdy wracałyśmy razem autobusem nie pamiętam żebyśmy rozmawiały. Teraz czuje, że byłyśmy od siebie bardzo oddalone. Nie było jej w domu przez cały czas mojego dorastania. Wydaje mi się, że stałyśmy sobie bliższe kiedy zaczęłyśmy mieszkać razem na początku moich studiów. Byłyśmy poniekąd zdane na siebie, i musiałyśmy dzielić się swoimi smutkami i radościami - choć tamten okres pamiętam jako ten smutniejszy.
Chyba to zaczęło się wcześniej, ale zawsze myślałam o Mojej siostrze, jak o kimś o kogo trzeba dbać. Jest ode mnie starsza, ale drobniejsza i boje się, że mogłaby zostać zraniona. Choć ciągle jej dokuczam, często to z powodu mojej niskiej samooceny, to jej dobro jest dla mnie bardzo ważne.
Pamiętam jak wracałam po jakimś spotkaniu z koleżankami do domu autobusem, jechała też nim moja siostra, która akurat wracała z uczelni.
Przedstawiłam koleżankom, czekającym ze mną na przystanku, moją siostrę. I gdy wracałyśmy razem autobusem nie pamiętam żebyśmy rozmawiały. Teraz czuje, że byłyśmy od siebie bardzo oddalone. Nie było jej w domu przez cały czas mojego dorastania. Wydaje mi się, że stałyśmy sobie bliższe kiedy zaczęłyśmy mieszkać razem na początku moich studiów. Byłyśmy poniekąd zdane na siebie, i musiałyśmy dzielić się swoimi smutkami i radościami - choć tamten okres pamiętam jako ten smutniejszy.
Chyba to zaczęło się wcześniej, ale zawsze myślałam o Mojej siostrze, jak o kimś o kogo trzeba dbać. Jest ode mnie starsza, ale drobniejsza i boje się, że mogłaby zostać zraniona. Choć ciągle jej dokuczam, często to z powodu mojej niskiej samooceny, to jej dobro jest dla mnie bardzo ważne.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)