to tyle.
Wszystko jest na moich drzwiach na kolorowych kartkach.
To był Projekt Drzwi, jak mi się strasznie uczyć nie chciało, a malowanie paznokci mnie skutecznie nie dekoncentrowało, moja pomysłowość wzięła górę. Na razie, nie mam więcej cytatów itp., ale może wrócę do tego jeszcze kiedyś. Przecież lubię gromadzić wiec czemu nie ;)
wtorek, 20 grudnia 2011
Mój ulubiony wiersz Frosta
``Akceptacja``
Robert Frost
Kiedy słońce, resztkami sił, końcem promienia
Uczepione obłoku, spada w otchłań ognia -
Nad tym, co zaszło, krzyku grozy czy zdumienia
Nie podnosi przyroda. Przecież niepodobna,
By ptaki nie wiedziały, że mrok niedaleko.
Wiedzą: jeden przytłumia drżący w piersi pomruk
I mętniejące oko zasuwa powieką,
Inny, nisko nad gajem śpieszący do domu,
Zaskoczony przez nagły zmierzch, w ostatniej chwili
Zapada w gniazdo, w zapamiętane gałęzie -
Co najwyżej pomyśli czy zaćwierka:
" Czyli zdążyłem! Niech się wokół noc mrokiem oprzędzie;
Niech się stanie dość ciemna by mrok zasnuł wszędzie
To, co ma być. To, co ma być, będzie: niech będzie. "
Niech się stanie dość ciemna by mrok zasnuł wszędzie
To, co ma być. To, co ma być, będzie: niech będzie. "
Tu
Zachód słońca nad moim płotem
Z zniżonych i czarnych wzgórz.
Patrzę przez okno mojego nieba
Na powietrzne spadochrony mleczu.
Pod studnią siedzi kot mrużąc oczy,
Rozgrzewa futro w ostatnich promieniach.
Kolejna pszczoła szuka drogi do domu,
Obijając się i pobzykując niespokojnie.
Pączki na drzewach kołyszą się miarowo
Rozchylając zielone zaczątki nowego życia.
Soczyste źdźbła trawy – te harde,
Otaczają łąkowe kwiaty – najsubtelniejsze.
Na niebie w smugach białych – księżyc
Jego blada połowa już wzeszła.
Dlaczego pospieszasz księżycu me słońce?
Daj mu jeszcze czas. Niech promienieje.
04.04.09 r.
Wiersz powstawał w autobusie do lub z Warszawy
***
(Moja miłość…)
Moja miłość wypala mi oczy,
Wypruwa wszystkie wnętrzności.
Krew ze mnie się broczy,
Połamane najmniejsze z mych kości.
Oślepiasz - miłości ma.
Dręczysz włóczęgę szczęścia.
Klaszczesz kiedy upadam,
W niegodności bez męstwa.
Błękit nieba nie studzi.
Kula ognia mnie spala.
Już nie chcesz mnie łudzić?
Zginę nie doczekawszy rana.
Jeszcze zanim obrót pełen,
Wtedy przed istnieniem czasu,
Zaznałam z tobą błękitu pereł.
Teraz pochłonie mnie mrok lasu.
20.09.2010 r.
(do piosenki Sia – My love)
Duch
Przez tyle lat trzymałeś dłoń w mojej dłoni.
Ocierałam twoje łzy w każdej gorzkiej chwili.
Cieszyłam się twoim uśmiechem rozgrzewając Ci serce.
Odpędzałam twoje dziecięce koszmary i zamartwienia.
Byłam gwarancją jaką zawsze miałeś - była pewna.
Przez tyle lat byłam przy tobie, a twoja dłoń zniknęła z mojej.
Przez tyle lat trzymałeś dłoń w mojej dłoni.
Gdy krzyczałeś walczyłam z całym złem, aby dać ci wytchnienie.
Twój głos dźwięczał przez pryzmat moich myśli i dawał Ci siłę.
Niczym skała byłam twoją opoką i niewzruszonym piedestałem.
Choć już Cię nie ma, to Ty wciąż masz wszystko czym jestem. Całą mnie.
Przez tyle lat byłam przy tobie, a twoja dłoń zniknęła z mojej.
Przez tyle lat trzymałeś dłoń w mojej dłoni.
Balansuje w świecie, który pozostał mi po Tobie.
We wspomnieniach było lepiej, gdy mogłam Cię chronić.
Choć ból jest nieznośny, to udźwignę ten ciężar.
Twój głos daje mi siłę, dźwięcząc w ciemności mojej pamięci.
Przez tyle lat byłam przy tobie, a twoja dłoń zniknęła z mojej.
Przez tyle lat trzymałam twoją dłoń w mojej dłoni.
I przez tyle lat byłeś przy mnie.
Choć twoja dłoń odeszła
I już Cię nie ma
To nadal masz wszystko czym jestem.
Całą mnie.
11.03.09 r.
A ten powstał już dawno temu
...dla człowieka, którego już nie ma ze mną i niestety nie mam z nim wiele wspomnień
Partyzant
Dlaczego mnie opuściłeś?
Tak mało Cię znałam,
może tak bardzo potrzebowałam.
Samotna, słaba, płaczę.
Twój łagodny uśmiech
i dobre słowa na każdą chwilę.
Momenty, których nie zapomnę.
Rozmowy dziecka, mnie
z tobą tak dalekim.
Odszedłeś nie wiedziałam co się dzieje.
Nie płakałam.
Teraz wiem że istniałeś.
Fotografie z uśmiechami.
Jesteś nadal w moim sercu,
choć tak mało Cię znałam.
2006 r.
Kolejny mój wiersz
***
Plastikowi my
Plastikowa ja i plastikowy ty
Plastikowe serce i dusza z planiku ma
Jak każda plastikowa moja łza
Sztuczne ciała te
Sztuczne ręce i sztuczne nogi dwie
Sztuczna nijaka ta twarz
Jak każdy jej sztuczny wyraz
Gumowe myśli nasze
Nylonowe słowa wasze
Nic już nie jest z kwiatów i drewna
Nawet domki z kart, tego jestem pewna.
15.04.09 r.
Nawiasem...
Uwielbiam piosenki M. Kearney'a. Nawet słuchając nowej płyty, podczas pracy na komputerze, zaczynam śpiewać pineskę, którą łysze pierwszy raz w życiu. Mat masz to coś, masz "śpiewane".
Oh it's your light
Oh it's your way
Pull me out of the dark
Just to show me the way
Cryin out now
From so far away
You pull me closer to love
Closer to love
Mat Kearney
Closer To Love
Mój prywatny wiersz
Zatraciłbyś się…?
Co gdybym położyła się tu
Na tej soczystej zieleni trawy.
Co byś zrobił w bezkresie tej chwili
Położyłbyś się ze mną i zapomniał o świecie?
Na niebie obłoki płyną tak ślamazarnie.
Mają tyle kształtów – plastelina wyobraźni.
Wiatr lekko kołysze wysoka trawą.
Ciepła ziemia paruje na poduszce z zieleni.
Co gdybym położyła się tu
Na tej soczystej zieleni trawy.
Co byś zrobił w bezkresie tej chwili
Położyłbyś się ze mną i zapomniał o świecie?
Ja w tym zakątku na przestrzeni.
Nic nie obchodzi już mnie.
Zamykam oczy – letni wiatr na moim policzku.
Parująca trawa i moja dłoń w twojej dłoni.
Co gdybym położyła się tu
Na tej soczystej zieleni trawy.
Co byś zrobił w bezkresie tej chwili
Położyłbyś się ze mną i zapomniał o świecie?
Żadnego ciężkiego oddechu i łomoty serca.
Bez wstydu, zaniepokojenia i wątpliwości.
Bo to ty i tyle wystarczy mi w tej chwili.
Pewność, ze nie zgubisz mojej dłoni.
Co gdybym położyła się tu
Na tej soczystej zieleni trawy.
Co byś zrobił w bezkresie tej chwili
Położyłbyś się ze mną i zapomniał o świecie?
Widzę to tylko oczami wyobraźni.
To co piękne i ulotne jak marzenia.
W niepewności wszystkich chwil.
Jedno wiem na pewno.
Że gdybym położyła się tu
Na tej soczystej zieleni trawy.
Wiem co byś zrobił w bezkresie tej chwili
Położyłbyś się ze mną i zapomniał o świecie…
25.11.08 r.
Piosenka, która kojarzy mi się ze zdaną poprawką z BPZ ;))
I throw my hands up in the air sometimes
Saying AYO!
Gotta let go!
I wanna celebrate and live my life
Saying AYO!
`Dynamite`
Taio Cruz
a teraz będą cytaty, hasła, fragmenty moich ulubionych piosenek
if the music is too loud
- then you are too old
Książki
Wydaje mi się, a przynajmniej mam taką nadzieję, że dopiero zaczyna się moja podróż z książkami i pisaniem. Jestem małym człowieczkiem w czerwonym płaszczu - całkiem jak ten na zdjęciu. Tu przy małej książce. Mam nadzieje, że dotrę wyżej.
I niestety czasami czuję się jak na pustyni i z pustynią w głowie.
I niestety czasami czuję się jak na pustyni i z pustynią w głowie.
Wszystkiego najlepszego
Dziś wysłałam życzenia mojej koleżance z liceum. Siedziałam z nią na większości lekcji przez trzy lata, ale nie weszłyśmy w głębsze relacje. Czasami wydaje mi się, że przemknęła przez moje życie będąc jakby jej nie było. Zawsze wydawał się dość zamknięta, nie bardzo wylewna co do plusowych co minusowych reakcji. To śmieszne bo na początku pierwszej klasy - doskonale pamiętam, nie jestem jeszcze taka stara - postanowiłam sobie że usiądę z nią, może też myślałam o nowej przyjaciółce. Mimo tego, że w klasie nie miałam znajomych to z dziewczynami z gimnazjum - jak to brzmi młodzieńczo - miałam dobry kontakt. Szczególnie z Pieguskiem (nie będę podawać wszystkich imion, chyba jeszcze nie jestem na to gotowa) i Gosią. teraz to się rozmyło, zaprzestałyśmy co rocznych odwiedzin w wakacje. Pozostałą kontakt na Face, ale tylko z Gosią, Z. gdzieś przepadła.
Dzisiejsza jubilatka, była - nie obraź się jeśli to kiedyś przeczytasz - moją ciepła posadką, do której mogłam wrócić. Nie pamiętam czy mówiłam jej o moich rozterkach sercowych. Była ze mną, ale była sobą, nie tak wolną jak zakładałoby to słowo, ale chyba bardziej wolną niż ja - nastolatka na uwięzi szalejących emocji. Łatwo było się z nią dogadać... jak mało o niej wiem. W pamięci pozostaną mi lekcje polskiego kiedy jak zawsze nerwowo podrygiwało nogą. Moja uwaga co do jej zachowania i jej uśmiech, że wie.
Przez palce uciekają mi moi przyjaciele. Znajomych ze studiów jest tez kilku i cieszę się ze ich mam. Każdy inny, unikatowy M.I.V.P.M.M.M.O...
Dzisiejsza jubilatka, była - nie obraź się jeśli to kiedyś przeczytasz - moją ciepła posadką, do której mogłam wrócić. Nie pamiętam czy mówiłam jej o moich rozterkach sercowych. Była ze mną, ale była sobą, nie tak wolną jak zakładałoby to słowo, ale chyba bardziej wolną niż ja - nastolatka na uwięzi szalejących emocji. Łatwo było się z nią dogadać... jak mało o niej wiem. W pamięci pozostaną mi lekcje polskiego kiedy jak zawsze nerwowo podrygiwało nogą. Moja uwaga co do jej zachowania i jej uśmiech, że wie.
Przez palce uciekają mi moi przyjaciele. Znajomych ze studiów jest tez kilku i cieszę się ze ich mam. Każdy inny, unikatowy M.I.V.P.M.M.M.O...
Dziś znowu przebrnęłam przez godzinne wyszukiwanie hasła do konta. Ta ilość skrytek pocztowych mnie wykończy.
Pamiętnik jeszcze nic nie wie że znów tu piszę. Ale jak widać tez nie jest tego wiele. Problem z otwarciem się.
Ostatnio dodałam boczny panel z tym czego słucham.
Tego co oglądam raczej nie będę dodawać bo zajęłoby to cały blog.
Wiec odsyłacz do świetnej strony z filmami ---> http://www.filmweb.pl/
Pamiętnik jeszcze nic nie wie że znów tu piszę. Ale jak widać tez nie jest tego wiele. Problem z otwarciem się.
Ostatnio dodałam boczny panel z tym czego słucham.
Tego co oglądam raczej nie będę dodawać bo zajęłoby to cały blog.
Wiec odsyłacz do świetnej strony z filmami ---> http://www.filmweb.pl/
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)








