wtorek, 20 grudnia 2011

Wiersz powstawał w autobusie do lub z Warszawy

***
(Moja miłość…)

Moja miłość wypala mi oczy,
Wypruwa wszystkie wnętrzności.
Krew ze mnie się broczy,
Połamane najmniejsze z mych kości.

Oślepiasz - miłości ma.
Dręczysz włóczęgę szczęścia.
Klaszczesz kiedy upadam,
W niegodności bez męstwa.

Błękit nieba nie studzi.
Kula ognia mnie spala.
Już nie chcesz mnie łudzić?
Zginę nie doczekawszy rana.

Jeszcze zanim obrót pełen,
Wtedy przed istnieniem czasu,
Zaznałam z tobą błękitu pereł.
Teraz pochłonie mnie mrok lasu.

20.09.2010 r.

(do piosenki Sia – My love)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz