Święta udane, potrawy zjedzone.
Na półce dwa Zafony - Gra Anioła i Cień Wiatru - znalezione pod choinką z przebitkami - błyszczące kuleczki.
Też już po Sylwestrze. Spędziłam go gilgocząc Vero. Cieszyła się, że przyjechaliśmy. W Święta wszyscy byli zaaferowani małą, ale starałam się poświecić jej tyle uwagi ile tylko mogłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz